Koniec z tabelkami.
Nie musisz szukać, dzwonić, negocjować ani pilnować terminów. Ja mam zaufane kontakty, ty — święty spokój.
Ty zbierasz hajs od chłopaków i pilnujesz, żeby Pan Młody przeżył. Resztę biorę na siebie — research, dopinanie logistyki, kosztorys i negocjacje z dostawcami.
Nie musisz szukać, dzwonić, negocjować ani pilnować terminów. Ja mam zaufane kontakty, ty — święty spokój.
Dostajesz konkretne warianty lokali, atrakcji i harmonogramu — dopasowane do grupy i budżetu. Decyzja zostaje po Twojej stronie, ale wybierasz z wyselekcjonowanej listy.
Pan Młody będzie zadowolony, a Ty po prostu będziesz tam z nim. Bez zerkania na zegarek i stresu o logistykę.
Ustalamy miasto, termin, liczbę chłopaków, budżet i to, czego Pan Młody na pewno nie chce. Wychodzimy z ramami, z którymi pracujemy dalej.
Gotowy harmonogram, konkretne warianty atrakcji i lokali oraz kosztorys co do złotówki. Zatwierdzasz detale lub prosisz o alternatywę.
Logistyka dopięta, ceny ustalone, kontakty zapisane. Jedziesz z grupą, bawisz się i jesteś obok Pana Młodego — z piwem w dłoni i czystą głową.
Powiedz mi, ilu was jedzie, gdzie i co chcecie robić — wrócę z konkretną wyceną. Bez pakietów w ciemno, bez ukrytych kosztów.
Płacicie dopiero wtedy, gdy zdecydujecie się ruszyć z organizacją. Na podstawie formularza dobieram pakiet (BAZA lub PRO) do skali i skomplikowania Waszego wyjazdu.
Nie zarabiam na ukrytych marżach dopisywanych do noclegów czy atrakcji. Wszystkie ceny od podwykonawców dostajesz w skali 1:1.
Wycena → indywidualnie / bez zobowiązańKlasyczny wyjazd bez zbędnej komplikacji. Dla ekip, które chcą sprawdzonego wyjazdu do miasta / domku z atrakcjami.
Bardziej wymagające wyjazdy i większa skala organizacji. Dla ekip, które chcą niestandardowych atrakcji. Dla wyjazdów wymagających większej liczby ustaleń, podwykonawców i bardziej rozbudowanej logistyki.
Kawalerskie, góry, męskie weekendy — zaczynałem od robienia tego dla kumpli, dziś robię to na większą skalę.
Prawda jest taka: udany kawalerski to w 90% nudna, rzemieślnicza logistyka — dziesiątki telefonów, pilnowanie zaliczek i dopinanie terminów. Dla większości ludzi to logistyczny koszmar. Dla mnie? Uporządkowany proces. Moje doświadczenie zawodowe opiera się na koordynacji skomplikowanych projektów, więc ogarnianie chaosu mam we krwi.
Zasady są proste: konkretny kontakt, czysty plan i zero przypału na miejscu. Żeby utrzymać ten standard, organizuję tylko kilka wyjazdów w roku.
Zostaw kilka informacji — wracam z konkretną propozycją. Bez zobowiązań.